Jak utrzymać morale zespołu tnąc pensje i zwalniając ludzi?

Z MruczekWiki

Jak utrzymać morale zespołu tnąc pensje i zwalniając ludzi? - webinar organizowany przez InCredible Inspirations oraz Mam Startup. Wydarzenie szybko stało się bardzo popularne z powodu kontrowersyjnego tytułu.

W wyniku zamieszania zmieniono tytuł na "Zespół w firmie. Trudne decyzje w trudnych czasach".

Dyskusja

W dyskusji pojawiło się mnóstwo komentarzy i memów wyśmiewających wydarzenie.

Trudne decyzje w trudnych czasach? To są pytania, na które muszą sobie odpowiadać przedsiębiorcy. Na przykład: co lepiej wpisze się w estetykę biura typu loft — dyby z impregnowanego drewna czy industrialny pręgierz z metalu?
— Bartłomiej Köper


Ale po co ciąć wynagrodzenia i zwalniać pracowników (robotników)? Wystarczy zredukować wielkość zarządu lub (i) zmniejszyć jego wynagrodzenie o 50%. Siła produkcyjna zostanie zachowana, miejsca pracy zachowane - cud, miód i malina.
— Maciej D. Ociepka


Zawsze jak kupujesz nowe Porsche sprzedaj stare, żeby nie drażnić pracowników przesytem.
— Michał Organiściak


Po ile te bilety? Będą za darmo dla zwalnianych z dobrymi morale?
— Rafał Chyliński


Mi się wydaje, że gdy trzeba ciąć i zwalniać to na morale dobrze robi założenie związku zawodowego. Pracodawca też na tym skorzysta, bo będzie musiał wyjść ze strefy komfortu, XD. Jakby co to pomogę, zapraszam na priv albo na strony Inicjatywa Pracownicza Warszawa
— Michał Szmagaj


Niedawno skończyłem 40 lat. Jestem menedżerem w średniej firmie. Produkujemy pod Łodzią zabawki z azbestu. Naszymi pracownikami są 9-letni niewolnicy. Płacimy im w chłoście.Zacząłem pracować w latach 90-tych. Zarobki były kwestią drugorzędną. Jedliśmy doświadczenie, piliśmy prestiż. Kurtek nie nosiliśmy w ogóle. Jeśli ktoś kiedyś marzł, to znaczyło, że za mało pracuje i był wyrzucany z miasta. Pracowaliśmy po 16 godzin dziennie, 22 godziny dziennie, 38 godzin dziennie.Przez całe dni, wieczorami, cztery dni w jeden dzień, bez weekendów przez 17 lat. Chłonęliśmy to. Czuliśmy, że otwierają się przed nami ścieżki dla wielkich karier. W McDonalndsach piliśmy fryturę na 70 zmianie, w Unileverze kolega przez dekadę jechał na amfie i nie przespał ani jednej nocy.Nie będę się rozpisywał o nielojalności millenialsów, o ich lenistwie i roszczeniowości. O tym, że wychodzą z lokomotywy, kiedy skończy ims się czas pracy. Za moich czasów maszyniści w lokomotywach jeździli przez 4 miesiące non stop pijąc tylko własny mocz i żując liście koki. Jak się przytrafiła katastrofa kolejowa, to pasażerowie sami naprawiali skład i trakcję i pchali pociąg dalej.Millenialsi uważają, że firmy nie wykorzystają ich potencjału. My w 1991 w korpo sprzedawaliśmy powierzchnie reklamowe, po godzinach w tej samej firmie czyściliśmy toalety własnymi ubraniami, a nocą układaliśmy bruk, który sami pozyskiwaliśmy w kamieniołomach o 19.00 w Wigilię łupiąc skały pejdżerami. Millenialsi narzekają, że mają wolne komputery. My w 1992 sporządzaliśmy raporty przychodowów za pomocą patyczków do bierek, wyniki wycinaliśmy sobie na plecach spinkami do mankietów zrobionymi ze zszywek.Millenialsi najmniej wymagają od siebie. A ich dzieci pewnie nie będą nawet chciały pracować bez wypłaty.
— Gracjan Rutkowski


Skasowaliście mój komentarz a byl miły i teraz moje morale upadło juz całkowicie.
— Renata Sikora


Czy po wprowadzeniu 24-godzinnego dnia pracy bedzie mozna zmusic pracownika do bezplatnych nadgodzin?
— Mateusz Grygo

Reakcje polityczne

Wydarzenie skomentowała również lewicowa partia Razem[1].

Jak utrzymać morale zespołu tnąc pensje i zwalniając ludzi? - pyta firma stworzona przez Sebastiana Kulczyka i zaprasza Was na wykład! Dowiecie się, jak nie popsuć sobie humorku, kiedy pracownik zalewa się łzami. Jak iść przez życie dziarskim krokiem, kiedy obcięło się pensję młodej matce!
— Partia Razem

Przeprosiny

InCredible Inspirations na stronie dyskusji opublikowało przeprosiny.

Szanowni Państwo,

Przepraszamy. Tytuł faktycznie brzmi źle, jest kontrowersyjny i zwłaszcza w czasach pandemii, czasach, gdy ludzie tracą pracę, może wywoływać jak najgorsze skojarzenia.
Dlatego przepraszamy i bijemy się w pierś.
Dwa słowa wyjaśnienia: od kilku tygodni we współpracy z mamstartup.pl organizujemy cykl webinarów dla młodych przedsiębiorców, którzy stają dzisiaj przed jednym z najpoważniejszych wyzwań - jak uratować swoje firmy przed bankructwem. Na poprzednich warsztatach eksperci doradzali m.in. jak zachować płynność finansową oraz utrzymać miejsca pracy. Jesteśmy przekonani i zawsze podkreślamy, że pracownik jest kluczowym i najważniejszym ogniwem w spółce. My też jesteśmy pracownikami.
W ankiecie przeprowadzonej przez mamstartup.pl wielu przedsiębiorców wprost wskazało, że odcięci od kapitału i przychodów muszą m.in. ograniczać zatrudnienie i zarobki w spółkach. Był to dla nich ważny i bolesny temat. Postanowiliśmy zatem, że celem naszego czwartego webinaru będzie poważna i kompleksowa dyskusja o tym, jak zmierzyć się z tak trudnym i budzącym emocje wyzwaniem. Wyszliśmy z założenia, że nie możemy unikać także tych kontrowersyjnych tematów, a temperatura wywołanej dyskusji dobitnie pokazuje, jak ważny jest to problem i że wymaga on mądrej oraz partnerskiej rozmowy.
Mamy jednak świadomość, że niezależnie od naszych intencji, tytuł webinaru został źle sformułowany. Popełniliśmy błąd. Chcemy przeprosić również naszych panelistów. Nie mieli oni wpływu na pierwotny tytuł webinaru. Zapraszamy jutro do dyskusji: „Zespół w firmie. Trudne decyzje w trudnych czasach.”
Przepraszamy.
Zespół InCredible Inspirations

— InCredible Inspirations

Warto docenić brak frazesów typu "przepraszamy wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni". Zamiast tego jest zwykłe "przepraszamy".

Zobacz też

Przypisy